NOWOŚCI
Tue
13
Oct
2009
Petroseria
Tym razem zapraszam na naftowe klimaty. Zdjęcia są wykonane na terenie rafinerii tak więc nie jest to codzienny widok.
Z każdym fotografowanym miejscem związane są pewne wspomnienia, tak było i tym razem. Wstałem bardzo wcześnie rano, tak żeby móc złapać pierwsze promienie światła. Momentami nie było łatwo przedzierać się między żelaznymi konstrukcjami i rurami których nie oszczędzała korozja. Ale w największych zakamarkach rodziły się najlepsze ujęcia. Było to zdecydowanie inne przeżycie niż uwiecznianie obiektów industrialnych dostępnych dla zwiedzających czy tętniących życiem miast. Zapraszam do obejrzenia.
Dodam jeszcze na zakończenie że cykl Petroseria został doceniony przez jury konkursu fotografii industrialnej FOTO PEIN 3 przyznając mu 1-sze miejsce w Kategorii A
Wed
05
Aug
2009
Warsztaty "Strong"
Warsztaty odbyły się w jednym z najpiękniej położonych schronisk w Polsce - w Samotni nad Małym Stawem u podnóża Wielkiego Kotła. 7 szczęśliwców: Ania, Adam, Maciek, Mariusz, 2 Wojtki i niejaki Michał wyruszyło zielonym szlakiem z Karpacza górnego z całym dobytkiem na plecach do schroniska.
Na miejscu rozlokowano nas do pokoi i podano obiadokolację. Marek Arcimowicz (nasz fotograficzny mistrz) dotarł do schroniska późnym wieczorem razem z organizatorami. Przy Strongu zapoznaliśmy się z grupą i omówiliśmy krótki plan warsztatów. Następny dzień zaczęliśmy dość wcześnie bo o 4:00 am. Ale rzecz jasna, że świt w górach jest bardzo inspirującą porą dnia a miękkie światło daje wspaniałe efekty fotograficzne. Wieczorem czas przeznaczyliśmy na warsztat w ciemni cyfrowej i zabiegi komputerowe poprawiające wartość estetyczną i techniczną zdjęć. Następnego dnia zeszliśmy do Karpacza by uwiecznić Rajd Karkonoski. Po powrocie był czas na dyskusję i wymianę opinii nt. naszego warsztatowego dorobku fotograficznego. Obejrzeliśmy również zdjęcia z podróży Marka. Niedziela była poświęcona podstawom portretu i tajnikom fotografii wielkoformatowej które przybliżył nam Michał Makowski (leśnik, fotograf), który był także naszym przewodnikiem na karkonoskich szlakach. Dla mnie był to bardzo miło spędzony czas. Zapraszam do obejrzenia zdjęć.
Więcej na www.strong.pl
Sun
19
Apr
2009
Nowa Huta Rewolucje
Wspaniały wiosenny dzień, na dodatek niedziela. Gdzie by się tu wybrać na zdjęcia? Może Nowa Huta!
Jak pomyślałem tak zrobiłem. Wsiadłem w 501 i po kilkunastu minutach byłem na Placu Centralnym. Nawet nie sądziłem co mnie tego dnia spotka. Włóczyłem się z aparatem po nowohuckich osiedlach szukając jakiegoś natchnienia aż tu nagle wpadli na mnie "mali rebelianci". Dali się przekonać za małym okupem abym im towarzyszył przez jakiś czas. I tak też powstał ten krótki reportaż o chłopcach z NH. Zapraszam do obejrzenia!
Thu
26
Feb
2009
Groszek w sukience
Groszek w sukience to zbiór zdjęć stanowiący podsumowanie zeszłorocznych półkolonii dla dzieci.
Tytuł zaczerpnąłem z twórczości księdza Twardowskiego. Jego interpretacja jest dowolna i jak się okazało każdy może go inaczej postrzegać i rozumieć. Nie będę tutaj przytaczać przykładów żeby nikomu
nic nie zasugerować ani narzucać. Powiem tylko tyle, że spotkałem się z pięcioma różnymi interpretacjami tego tytułu. Kto wie, może jest ich znacznie więcej…
Sun
04
Jan
2009
Bielsko-Biała wieczorową porą
Tym razem prezentuję krótką opowieść fotograficzną o Bielskiej Starówce, która jest zabytkiem najwyższej rangi na terenie tego miasta.
Dzięki Funduszom Unijnym udało się odrestaurować oraz odnowić technicznie i wizualnie Starówkę oraz budynek Teatru Polskiego. Udało mi się sfotografować te obiekty nocą, kiedy nabierają zupełnie
innego charakteru. Istotną rolę odgrywa również pora roku. We wrześniu fontanny tętnią życiem a ciepły wieczór zachęca ludzi do długich spacerów. Całkiem inny nastrój jest w styczniu, kiedy na
pokrytym śniegiem placu ustawiona jest choinka a z "przyklejonych" do rynku kawiarni unosi się zapach grzańca. Zapraszam do obejrzenia.
NA POCZĄTKU BYŁ OBRAZ
Dzięki nowym możliwościom manipulacji komputerowej od początku lat osiemdziesiątych fotografia mogła sztucznie wytwarzać coraz bardziej perfekcyjne obrazy realnych lub pozornie realnych światów. O ile w roku 1839 DAGUERRE przedstawił sposób na otrzymywanie obrazów rzeczywistości bez udziału artysty, o tyle teraz zaprezentowano możliwość tworzenia "naturalistycznych" obrazów bez kamery i bez realnie istniejących wzorców. Ukoronowaniem tych możliwości stała się fotografia cyfrowa. Od końca lat osiemdziesiątych XX w. technika ta rozwinęła się błyskawicznie, umożliwiając każdemu tworzenie zdjęć cyfrowych. Trzy najważniejsze różnice między tradycyjną fotografią analogową a cyfrową: szybkość, natychmiastowa dostępność i możliwość manipulacji - przyczyniły się dodatkowo do zniesienia świata realnego, przestrzeni i czasu, co zresztą jest immanentną cechą fotografii.
Wymyślanie autonomicznych światów ma za sobą niewątpliwie długą tradycję w literaturze i sztuce. Rzecz w tym, że nowi korektorzy obrazów jako twórcy sztucznych światów ignorują kulturowo uwarunkowaną umowę między artystą a odbiorcą, zgodnie z którą ten pozorny świat wcześniej czy później musi się dać rozpoznać jako taki. Tymczasem skok w wirtualność - od obrazu świata do świata obrazów - świadomie zaciera granice między realnością a pozorem realności. Artysta otrzymał nowe możliwości rozszerzenia swojej pseudoboskiej roli, która mu jako "stwórcy" z natury rzeczy przysługuje. Przykładem może być twórczość KEITHA COTTINGHAMA. Portrety Cottinghama to próby skonstruowania osobowości wielokrotnej, gdzie "ja" nie prezentuje się jako istota dana raz na zawsze", lecz implikuje różne możliwości rozwoju.
Dzięki nowym mediom elektronicznym płaszczyzna fikcji poszerzyła się w nieskończoność. Mity, marzenia i fantazje podlegają takiej samej wizualizacji jak dokumenty. Tyle że to już nie jest fotografia - "rysowanie światłem". Powstający w ten sposób sztuczny produkt nosi jednak znamiona fotografii. Podobnie jak niegdyś fotografia próbowała naśladować malarstwo, tak obecnie "sztuka komputerowa" w dużym stopniu odwołuje się do motywów i stylów fotografii. Za owo poszerzenie możliwości wyrazu fotografia zapłaciła utratą bezpośredniości i spontaniczności. I tak jak większość fotografii to trywialne rodzinne zdjęcia pamiątkowe, tak fotografia w obrazach technicznych znajduje teraz swoje poszerzenie w kierunku trywialnej fikcji, w kierunku fotograficznej "literatury trywialnej", zaspokajającej podstawową potrzebę baśni i fantasy. Te nowe obrazy nie są już odzwierciedleniem ludzkiego istnienia, lecz projekcją wizji. "Obrazy techniczne" to nie lustra, lecz projektory. Ludzie mają się kierować tymi projektami.
/ Boris von Brauchitsch - 'Mała historia fotografii' - fragmenty /








